Znajdź nas na Google Plus Znajdź nas na Facebook
Mapa strony Kontakt

UWOLNIJ SIĘ
Profesjonalnie leczymy uzależnienia

Bezpłatny punkt konsultacyjny

tel: 12 281 08 59 | 505 251 858

Wybierz odpowiedni turnus dla Twojego problemu: Uzależnienie od leków lekomania Uzależnienie od leków  lekomania Uzależnienie od alkoholu Uzależnienie od alkoholu Uzależnienie od hazardu Uzależnienie od hazardu Uzależnienie od narkotyków Uzależnienie od narkotyków Motywacja i diagnoza Informacje Motywacja i diagnoza Informacje
Versusmed | Ośrodek terapii uzależnień w tym leczenia alkoholizmu / Warto wiedzieć

Leczenie alkoholizmu - czy konieczne cz.1

 

Dlaczego alkoholizm wymaga leczenia ? 

 

Są wśród czytających pewnie i tacy, którzy na postawione wyżej pytanie odpowiedzieliby krótko: żadnego leczenia, tylko porządne baty! Tego typu sugestie, mające mało wspólnego z rzeczywistością, wynikają zwykle z faktu, iż niektórym trudno pogodzić się z tym, że alkoholizm to rzeczywiście choroba. Patologiczne picie interpretują więc w kategoriach niedojrzałości, słabej woli, czy egocentryzmu. Trudno w takiej sytuacji dostrzegać potrzebę profesjonalnego leczenia alkoholizmu, a strategia „wychowawcza” z batem, jako argumentem koronnym, rzeczywiście wydaje się jedyną rozsądną. Wydaje się, bo oczywiście nie jest. Aby zrozumieć, dlaczego osoba uzależniona od alkoholu potrzebuje leczenia, trzeba przede wszystkim rozumieć, że zapadła ona na konkretną chorobę i znać oblicze tej choroby. Taka wiedza pomoże też zrozumieć, w jaki sposób powinno być leczone uzależnienie od alkoholu i dlaczego właśnie tak. Zanim więc przejdziemy bezpośrednio do odpowiedzi na pytanie „ Leczenie alkoholizmu - ale jak ? „ poświęćmy chwilę na to, by dowiedzieć się czegoś więcej o samym uzależnieniu.

 

Czy alkoholizm to choroba ?

Wszystkie zaburzenia świata, uznane za wystarczająco charakterystyczne, by nadać im rangę choroby, wpisane są w międzynarodowe klasyfikacje, stanowiące swoistą encyklopedię chorób. W Europie taką klasyfikacją jest ICD-10. Lekarz, aby postawić rozpoznanie i wpisać je do dokumentacji medycznej Pacjenta, musi posługiwać się właśnie informacjami z ICD-10, czyli: rozpoznać jedną z chorób tam wymienionych, oraz zaobserwować u Pacjenta, że objawy, jakich doświadcza, pokrywają się z objawami opisanymi w ICD-10 jako te, które potwierdzają występowanie choroby. Nie wszyscy wiedzą, że także alkoholizm znalazł swoje miejsce w tej klasyfikacji. Figuruje dumnie, w jednym szeregu z zapaleniem płuc, czy cukrzycą, i podobnie, jak one - uzupełniony jest o spis objawów, jakie musi rozpoznać u Pacjenta specjalista, by w majestacie prawa zdiagnozować uzależnienie od alkoholu. Tak więc - podsumowując - moglibyśmy stwierdzić ex cathedra, że alkoholizm chorobą jest, bo w ICD-10 stoi :-) Pisane z przekąsem, ale poważnie mówiąc, to właśnie obecność w międzynarodowej klasyfikacji stanowi podstawę do uznania go za chorobę. Jeżeli ktoś nadal wątpi, powinien być konsekwentny i zwątpić także w zapalenie płuc, czy cukrzycę, jako choroby. Jeżeli nie uznajemy konieczności profesjonalnego leczenia alkoholizmu- odpuśćmy sobie także pulmunologów i diabetololgów….

 

Porozmawiajmy jednak o „chorobowości” alkoholizmu w bardziej przystępny sposób, nie tylko w kontekście medycznych klasyfikacji. Analizując historię życia osób uzależnionych od alkoholu, niezależnie od tego, jaki model picia u nich dominuje - ewidentnie dostrzec można, że w pewnym momencie rozwój choroby powoduje poważne straty. Mamy tu na myśli straty, jakie dotykają samą osobę uzależnioną. Nie bagatelizując konsekwencji, jakie ponoszą zwykle bliscy alkoholika, trudno zaprzeczyć, że z czasem i on sam zaczyna je ponosić. Te najbardziej uniwersalne to np. złe samopoczucie po piciu, coraz częstsze i cięższe zespoły abstynencyjne (po przerwaniu ciągu picia), problemy zdrowotne, problemy w relacjach rodzinnych, problemy finansowe, problemy zawodowe, większe lub mniejsze konflikty z prawem, wstyd, poczucie winy itd. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zaprzeczy temu, że najzwyczajniej w świecie każdy alkoholik w pewnym momencie zaczyna słono płacić za swoje uzależnienie.

 

Odruchem zdrowej, kontrolującej swoje picie osoby jest w takich sytuacjach decyzja i działanie prowadzące do zmiany modelu picia. Na taki, który nie będzie przynosił strat (czyli np. złego samopoczucia, zespołów abstynencyjnych, problemów z realizacją codziennych, życiowych zadań itd.). Nikt nie chce cierpieć, nawet, a może przede wszystkim, nie chcą tego egoiści :-) A jednak osoba uzależniona nadal pije w taki sposób, który powoduje, że w jej życiu pojawiają się sytuacje, których wolałaby uniknąć… Jak to wytłumaczyć ??? Ten swoisty zanik instynktu samozachowawczego. Czy jedyną odpowiedzią na ten paradoks nie jest właśnie to, że rozwinęła się choroba, czyli zestaw objawów, nad którym alkoholik nie ma już kontroli ? Alkoholik nie tylko „pije za dużo”. Alkoholik pije w taki sposób, który niszczy jego samego. I zapewniamy, że 90 procent osób uzależnionych, w ten czy inny sposób chciało nauczyć się pić tak, aby było to bezpieczne. Niestety nie wyszło. Nie wyszło bo nie mogło. Tak, jak trudno oczekiwać, że chory na zapalenie płuc siłą woli i inhalacjami powstrzyma nadprodukcję wydzieliny, tak i w przypadku alkoholizmu - BO JEST TO CHOROBA - konieczna jest profesjonalna interwencja z zewnątrz, czyli leczenie. Przypadki, w których ludzie sami poradzili sobie trwale z nałogiem policzyć możemy na palcach jednej ręki i stanowią one jedynie wyjątki potwierdzające regułę. Podsumowując: alkoholizm jest chorobą, rozpoznaną przez specjalistów i figurującą w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób I Zaburzeń ICD-10. jest też chorobą, ponieważ Ci, którzy na nią zapadają, nawet mocno cierpiąc, nie są w stanie - we własnym, czysto egoistycznym interesie - sami zmienić swojego modelu picia. Skoro zaś uzależnienie uznajemy za chorobę, musimy także dopuścić, że profesjonalne leczenie alkoholizmu to jedyna, rozsądna strategia dająca szansę na zmianę.


Alkoholizm jako choroba - jak to się zaczyna ?


Jak to zwykle z problemami bywa - zaczyna się niewinnie. Nie jest odkryciem, że pijemy zasadniczo wszyscy. W alkoholizm popadają tylko niektórzy. Co więc decyduje o tym, że używanie alkoholu przybiera wymiar chorobowy ? Czynników jest wiele. My skupimy się na dwóch zasadniczych i najczęściej rozpoznawanych w historii osób uzależnionych. Pierwsza z dróg do alkoholizmu to sytuacja, w której osoba używająca alkoholu „normalnie”, z jakichś względów zaczyna to robić w sposób częsty i mniej, lub bardziej systematyczny. Nawet, jeżeli są to stosunkowo niewielkie ilości, zaczyna dawać sobie znać chemiczne siła alkoholu. Czy nam się to podoba, czy nie alkohol jest związkiem chemicznym i jako taki mocno oddziałuje na ludzki organizm. W największym skrócie rzecz ujmując - narażając się na stały kontakt z alkoholem doprowadzamy do tego, że zaczyna się on niejako wkomponowywać w biochemiczną równowagę organizmu. Doprowadza to z czasem do zjawiska zwanego wzrostem tolerancji. Organizm przyzwyczaja się do stałej obecności alkoholu we krwi, i w efekcie, aby następnym razem uzyskać stan niewinnego z pozoru rausza - domaga się on coraz większych ilości alkoholu. Ponieważ „zapotrzebowanie” wzrasta stopniowo, osoba używająca alkoholu po prostu pije go nieco więcej, nie dostrzegając ani specjalnej różnicy, ani żadnego niebezpieczeństwa. Tym sposobem niebezpieczny proces zaczyna się toczyć i rozwijać. Zwykle długo nie daje się dostrzec realnego zagrożenia, jeżeli już - prędzej zauważają je bliscy, ludzie z otoczenia, niż pijący. Moment, w którym on sam zaczyna zauważać, że coś jest nie tak jest już niestety momentem, w którym zwykle rozwinęło się uzależnienie. Alkohol stał się już na tyle koniecznym, naturalnym elementem życia (także tego czysto „chemicznego”), że podejmowane próby zmiany modelu picia kończą się niepowodzeniem. Większość osób uzależnionych podejmuje własne próby ograniczenia picia. Okazuje się jednak, że skutki biologiczne (bezsenność, drżenia, potliwość, bóle,zaburzenia rytmu serca itd) oraz psychologiczne (niepokój, rozdrażnienie, problemy z koncentracją, wykonywaniem zwykłych czynności) z którymi się wtedy konfrontują są już tak uciążliwe, że…..wracają do starego modelu picia. Opisane skutki natury biologicznej pojawiają się właśnie dlatego, że organizm przyzwyczaił się do chemicznej obecności alkoholu i reaguje zaburzeniami równowagi wtedy, kiedy poziom alkoholu zaczyna się zmniejszać. Skutki psychologiczne pojawiają się z jednej strony dlatego, że złe samopoczucie fizyczne odbija się także na tej sferze, a poza tym pojawia się dodatkowa trudność. Pijąc stosunkowo często człowiek przyzwyczaj się do funkcjonowania w określonym stanie świadomości. Wykonuje swoje obowiązki, działa, pracuje niejako „pod wpływem”, co powoduje, że kiedy tego „wpływu” brakuje - pojawia się efekt „nowości”, poczucie swoistej niezgrabności, a zwykłe rzeczy stają się dziwnie trudne i skomplikowane. To właśnie powoduje, że tak trudno jest osobom już uzależnionym samodzielnie zmienić model picia i że rozwinięty alkoholizm wymaga leczenia. Leczenia skoncentrowanego zarówno na biologicznym, jak i na psychologicznym aspekcie funkcjonowania.

Druga, dość często spotykana droga do uzależnienia to tak zwane „picie na problemy”. Zaczyna się równie niewinnie, jak to opisane wyżej. osoba używające alkoholu odkrywa mniej lub bardziej świadomie, że pomaga on uporać się, przetrwać trudne sytuacje, czy radzić sobie z różnymi deficytami (np. nieśmiałością). Skoro alkohol przynosi korzyści, siłą rzeczy, nawet bez konkretnej decyzji, korzysta się coraz częściej z jego pomocy. I stosunkowo systematycznie. Od tego momentu zaczyna się rozwijać dokładnie taki sam proces, jaki opisaliśmy wyżej. Osoba pijąca długo nie dostrzega negatywnych konsekwencji picia, koncentrując się wyłącznie na korzyściach. W momencie, w którym problemy powodowane przez alkohol zaczynają już być dostrzegalne dla niej samej - okazuje się, że nie potrafi bez niego normalnie funkcjonować. Mamy tu już do czynienia z takim zaawansowaniem choroby, w którym tylko profesjonalne leczenie alkoholizmu może przerwać błędne koło.
Co dokładnie dzieje się z osobą uzależnioną opiszemy w kolejnej części tego artykułu. Mamy nadzieję, że jeszcze lepiej będą Państwo dzięki temu rozumieli, dlaczego i w jaki sposób należy leczyć alkoholizm.

 

Link do drugiej części artykułu: Leczenie alkoholizmu - czy konieczne ? cz.2

 

O firmie

Ośrodek Leczenia Uzależnień Kliniki Versusmed
jest jedną z nielicznych, prywatnych placówek, prowadzących leczenie alkoholizmu, patologicznego hazardu i lekomanii w sposób profesjonalny i zgodny ze standardami. Kadra Ośrodka posiada państwowe, najwyższe kwalifikacje, uprawniające do leczenia uzależnień. Nasza praca w sposób systematyczny konsultowana jest z superwizorem terapii uzależnień.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ

Aktualności

15.02.2015 Leczenie lekomanii w pigułce Podstawowe informacje na temat terapii uzależnienia od leków. Gdzie i jak leczy się lekomanię ? 

CZYTAJ WIĘCEJ

09.02.2015 Terapia par w ośrodku leczenia alkoholizmu cz.2 Druga część artykułu o wspólnej pracy z parą w ośrodkach leczenia alkoholizmu.

CZYTAJ WIĘCEJ

Kontakt

Zadzwoń lub napisz.
Wiemy czym jest uzależnienie.

tel: 12 281 08 59 lub 505 251 858
e-mail: biuro@versusmed.pl

OK, ukryj informację Ta strona używa plików cookies (więcej informacji)